Historia | nerwica | zaburzenia odżywiania
Witam,
mam dosyć spory problem. Od 5 lat zmagam się z zaburzeniami odżywiania a z nerwicą odkąd pamięcią sięgam (o rożnym stopniu nasileniu). W gimnazjum mimo braku "diagnozy" nie raz rekompensowałam sobie stresy jedzeniem, ale moje problemy, rozpoczęły się tak naprawdę jak poszłam do liceum. Zdiagnozowano u mnie anoreksję. Straciłam 20 kg i chociaż nie ważyłam 40 kg (wtedy ludzie na ulicy dopiero w ogóle wzięliby pod uwagę ze mam problem a kilka więcej) to miałam już kilkukilogramowa niedowagę)
Chodziłam przez 3 lata na terapie pod kątem zaburzeń odżywiania.Prawda jest taka że z początku pomogła ale oczywiście część stresów została - bałam się o moje zdrowie. Moja mama we wszystkim obwiniała jedzenie. Jak będziesz jeść to będziesz się czuć dobrze. Jak będziesz normalna to będziesz miała znajomych i chęć do życia (wtedy moja waga stała w miejscu). Zbliżał się wyjazd na studia. I Chociaż pojawiło się wiele kontrowersji - wyjechałam. Oczywiście pod wpływem strachu zaczęłam jeść więcej i nagle... strasznie przytyłam.
mam dosyć spory problem. Od 5 lat zmagam się z zaburzeniami odżywiania a z nerwicą odkąd pamięcią sięgam (o rożnym stopniu nasileniu). W gimnazjum mimo braku "diagnozy" nie raz rekompensowałam sobie stresy jedzeniem, ale moje problemy, rozpoczęły się tak naprawdę jak poszłam do liceum. Zdiagnozowano u mnie anoreksję. Straciłam 20 kg i chociaż nie ważyłam 40 kg (wtedy ludzie na ulicy dopiero w ogóle wzięliby pod uwagę ze mam problem a kilka więcej) to miałam już kilkukilogramowa niedowagę)
Chodziłam przez 3 lata na terapie pod kątem zaburzeń odżywiania.Prawda jest taka że z początku pomogła ale oczywiście część stresów została - bałam się o moje zdrowie. Moja mama we wszystkim obwiniała jedzenie. Jak będziesz jeść to będziesz się czuć dobrze. Jak będziesz normalna to będziesz miała znajomych i chęć do życia (wtedy moja waga stała w miejscu). Zbliżał się wyjazd na studia. I Chociaż pojawiło się wiele kontrowersji - wyjechałam. Oczywiście pod wpływem strachu zaczęłam jeść więcej i nagle... strasznie przytyłam.
anoreksja bulimia dobry psycholog gdańsk
Nie mogłam sobie z tym poradzić zwłaszcza, że studiuje dietetykę. Zachorowałam na bulimie. Jadłam = spalałam / wymiotowałam raczej rzadko. Z początku pozwoliło mi to raczej na utrzymanie wagi.. z czasem wróciłam do wagi z okresu anoreksji. 2 rok - niższa waga, ale za to waga się nasiliła (mycie rąk, powtarzanie schematów itd.) spalanie kalorii i godzinne spacery,a zarazem napady na lodówkę (podkreślę ze max jadłam z 2 tys kalorii).
Długo się zastanawiałam, ale w końcu udałam się do psychiatry. Dostałam leki -escilatopram.
Po odczekaniu 3 miesięcy, w momencie kiedy zaczęłam mieć raz na jakiś czas większe napady głodu (3 tys. kalorii powiedzmy) - były rzadkie. Podjelam leczenie (leki mialam ale 2 wizyty u specjalisty juz nie). Strasznie balam sie skutkow ubocznyh - tego że zaczne jesc. Z czasem zauwazylam ze jem wiecej. Norma bylo to 2 tys kcal...nie wiedzialam czy to ja czy leki. Zaczely sie kompulsy. Jadlam 3-4 tys kalorii przeważnie jak np wspolokatorka wyjechala i zostawalam sama. W zeszlym tygodniu odstawilam leki po ponad miesiacu (bralam pol tabletki dziennie - więc niedużo).
Nie mogłam sobie z tym poradzić zwłaszcza, że studiuje dietetykę. Zachorowałam na bulimie. Jadłam = spalałam / wymiotowałam raczej rzadko. Z początku pozwoliło mi to raczej na utrzymanie wagi.. z czasem wróciłam do wagi z okresu anoreksji. 2 rok - niższa waga, ale za to waga się nasiliła (mycie rąk, powtarzanie schematów itd.) spalanie kalorii i godzinne spacery,a zarazem napady na lodówkę (podkreślę ze max jadłam z 2 tys kalorii).
Długo się zastanawiałam, ale w końcu udałam się do psychiatry. Dostałam leki -escilatopram.
Po odczekaniu 3 miesięcy, w momencie kiedy zaczęłam mieć raz na jakiś czas większe napady głodu (3 tys. kalorii powiedzmy) - były rzadkie. Podjelam leczenie (leki mialam ale 2 wizyty u specjalisty juz nie). Strasznie balam sie skutkow ubocznyh - tego że zaczne jesc. Z czasem zauwazylam ze jem wiecej. Norma bylo to 2 tys kcal...nie wiedzialam czy to ja czy leki. Zaczely sie kompulsy. Jadlam 3-4 tys kalorii przeważnie jak np wspolokatorka wyjechala i zostawalam sama. W zeszlym tygodniu odstawilam leki po ponad miesiacu (bralam pol tabletki dziennie - więc niedużo).
anoreksja bulimia dobry terapeuta gdańsk
Od tego czasu jem codziennie 2-3 tys. oczywiscie nie chodzi o tradycyjne jedzenie - ale chore objadanie sie np zjadajac czekolade, paczke wafli,kilkanastu cukierków albo opakowania merci. Podkrese ze nie jem na co dzien slodyczy wiec jest to jeszcze bardziej dla mnie przykre. Zazwyczaj zabieram jedzenie wpsolokatorce = po czym lece do sklepu zeby jej to odkupic zanim sie zorientuje.
Obecnie nie wiem co robic.
Branie leków wzmaga we mnie strach ze przytyje przez co nasilaja mi sie kompulsy / bulimia.
Rozaważam tez rezygnacje i ponownie podjecie tradycyjnej terapii = czasami wydaje mi sie ze to kwestia tego ze po prostu mam w sobie za duzo emocji nad ktorymi nie panuje.
Jestem na dietetyce, co jest jeszcze bardziej przykre. Nie wiem czy kontynuować kierunek czy wziać dziekanke. Boje sie kazdej decyzji i jej konsekwencji.
Od tego czasu jem codziennie 2-3 tys. oczywiscie nie chodzi o tradycyjne jedzenie - ale chore objadanie sie np zjadajac czekolade, paczke wafli,kilkanastu cukierków albo opakowania merci. Podkrese ze nie jem na co dzien slodyczy wiec jest to jeszcze bardziej dla mnie przykre. Zazwyczaj zabieram jedzenie wpsolokatorce = po czym lece do sklepu zeby jej to odkupic zanim sie zorientuje.
Obecnie nie wiem co robic.
Branie leków wzmaga we mnie strach ze przytyje przez co nasilaja mi sie kompulsy / bulimia.
Rozaważam tez rezygnacje i ponownie podjecie tradycyjnej terapii = czasami wydaje mi sie ze to kwestia tego ze po prostu mam w sobie za duzo emocji nad ktorymi nie panuje.
Jestem na dietetyce, co jest jeszcze bardziej przykre. Nie wiem czy kontynuować kierunek czy wziać dziekanke. Boje sie kazdej decyzji i jej konsekwencji.
Komentarze
Prześlij komentarz